Zespól Pałacowo-parkowy Boratyn to miejsce, którego historia sięga początków XVIII wieku. Najwcześniejsze, zachowane dokumenty, opisujące wygląd budynku i przynależnego do niego folwarku, pochodzą z 1724 roku. Początkowo niewielki, parterowy dworek, którego wnętrze składało się z ganku, sieni, dwóch izb stołowych i sześciu pokoi, rozrastał się, zmieniając swój wygląd na przestrzeni wieków. 

W XVIII wieku budynek dworski należał do rodziny Krasickich. Niestety nie był to korzystny moment jego historii. Podupadły i zaniedbany dworek został odnowiony na początku XIX wieku, kiedy to dostał się w ręce Józefa Stadnickiego i jego żony Katarzyny, którzy czyniąc go główną siedzibą, zadbali o renowację i rozbudowę. W latach 20-tych XIX wieku dworek został prawdopodobnie przebudowany, wzorując się na modnych rezydencjach szlacheckich, takich jak Łańcut i Przeworsk H. Lubomirskiego czy Sieniawa Czartoryskich. Możemy odnaleźć dokumenty opisujące budynek dworski, który stał się “znanym ośrodkiem pamiątek ojczystych”. Wspomina o nim w swoich pamiętnikach Ksawery Prek, chwaląc nowego właściciela – Jana Stadnickiego.

 W tym czasie na uwagę zasługiwała, także pobliska kaplica dworska i rozległy park, który wedle licznych opisów, nadążał za panującymi stylami europejskiej sztuki ogrodowej. Był na tyle słynny, że stał się przedmiotem zainteresowania Jana Nepomucena Głowackiego, który w 1830 roku uwiecznił go na jednym ze swoich rysunków. 

Po śmierci Jana Stadnickiego posiadłość przeszła w ręce Kazimierza Krasickiego, kapitana wojsk polskich, nagrodzonego Krzyżem Virtuti Militari, który przeznaczył go na budynek szkolny. 

W okresie I wojny światowej dworek ponownie podupadł i służył jako szpital dla żołnierzy austriackich. 

W okresie międzywojennym należał do Mariana Lisowieckiego. II wojna światowa uczyniła z niego magazyn zboża i późniejsze mieszkania dla repatriantów.

O dworze

I widzę dworek pośród zieleni
Parku ozdobę, boratyńskiej ziemi
Pełen historii I tajemnicy
Dworek szlachecki na miarę stolicy
 
 
Ileż on widział?, ileż podsłyszał?
Kto tu zaglądał?, kto o nim słyszał?
 
Gościł szlachetne Krasickich rody
Potem Stadniccy I Lisowiecki
Otwierał gościom swoje ogrody
Ten boratyński dworek szlachecki.
Zmieniał swe kształty I przeznaczenie
Niejednym służył jako schronienie
 
 
 
Zachwycał głębia I stylem ogrodów
Zielenią skąpana w świetle zachodów.
Z kaplicą ukrytą pośród zarośli
Był miejscem niezwykłym, pełnym wytworności
Od wieków stoi dumny, szlachetny
Dzisiaj otwiera dla wszystkich podwoje
Pragnie powitać, rozkochać, zachwycić
Ukazać wnętrz, serce swoje.
A.Bialka-Wasniowska